Sukces w życiu

Głowa do góry!

Zwróć uwagę, jak wielu ludzi pochyla dziś cały czas swoje głowy. Wszystko jedno nad czym: nad komórką, czy nad myślami w swojej głowie. Efekt tego jest taki, że większość ludzi idzie przez życie skulona nad swoim małym pudełkiem problemów, co nieuchronnie prowadzi do przeświadczenia, że świat jest przytłaczający. Dzisiaj będzie Czytaj więcej…

Sukces w życiu

Rozum, przykleiłem się!

Bardzo lubiłam reklamy Orange o Sercu i Rozumie. Nie, żebym była miłośniczką reklam, ale akurat te były bardzo inteligentne. W dobie naszego wszechpanującego kultu rozumu nastał czas na epokę działania sercem. A konkretnie – kierowania się sercem, podążania za sercem i manifestowania sercem. No wszystko dobrze, dopóki naprawdę rozumie się, Czytaj więcej…

Sukces w życiu

I odpuść nam nasze plany!

Zapewne masz swój plan, swój konspekt na to, czego się  w życiu spodziewać. Z jednej strony to dobrze, z drugiej wręcz odwrotnie. A ponieważ tworzeniem biznesplanów zajmuje się już bardzo dużo biznescoachów, więc tę działkę pozostawiam im. Sobie zostawię dział czyszczenia i kasowania koncepcji. Bo ujmując rzecz prosto – zasadniczo Czytaj więcej…

Sukces w życiu

Poczuj lekkość!

Nadejszła wiekopomna chwila…a, nie to nie ten nastrój. Nadeszła wreszcie wiosna, czyli taka pora w roku, kiedy takie sieriozne i filozoficzne podejście staje się zupełnie do niczego. Czas wyjść z zimowej powagi, która już spełniła swoją rolę zwrócenia naszej uwagi do środka zamiast trwonienia energii na tzw. zewnętrzne powody. Zimą Czytaj więcej…

Sukces w życiu

Paradoks kontroli

Uwielbiam paradoksy, np. taki, że dopiero wtedy ktoś jest wolny, kto zaakceptuje ograniczenia swojej wolności. Albo inny – podkreślenie zalet skuteczniej pomaga ludziom wyzbywać się ich wad niż ich wytykanie. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest odwrotnie. Życie jest pełne paradoksów i nie przez przypadek mówię o tym Czytaj więcej…

Sukces w życiu

Ciemność widzę, ciemność

Po długim okresie zasłużonego odpoczynku wracam do pisania. Ku mojemu zaskoczeniu mój blogowy come back zbiegł się z zaćmieniem księżycowym, czyli z czasem, który wcale nie jest dla takich działań korzystny. Do odezwania się właśnie teraz sprowokowały mnie liczne swego rodzaju „zachęty” nawołujące do celebrowania zaćmienia. Co i rusz natykam Czytaj więcej…