Porozmawiaj z wątrobą!

Mój znajomy mieszkał w wieżowcu, w którym winda, z racji podeszłego wieku, często niedomagała. A już definitywnie odmawiała chęci współpracy, kiedy ktoś rzucił pod jej adresem jakąś niepochlebną opinię. Wtedy, z powodu wmontowanej złośliwości, stawała między piętrami. Z czasem przekonanie o „żywotności” i specyficznej „osobowości” windy obrosło w legendę. Nie Dowiedz się więcej…

Jak przestać się leczyć i zacząć czuć się zdrowym?

  Ufasz stuprocentowo medycynie, której fundamenty zbudowane są na metodach prób i błędów, często bardzo nieudanych i tragicznych w skutkach eksperymentów? Czy może dobrze byłoby rozważyć zupełnie inne formy terapii? Starożytni lekarze nie musieli rozkroić człowieka, żeby zobaczyć na własne oczy, gdzie leży wątroba. Ich bardziej interesował żywy człowiek i Dowiedz się więcej…

Idziemy po zioła

Zawsze zastanawiało mnie, co jadali nasi przodkowie na przedwiośniu. Nie mieli przecież takich supermarketów z asortymentem spożywczym identycznym i dostępnym przez cały rok. Z tego, co podają różne przekazy historyczne, ludzie zamieszkujący nasze rejony klimatyczne, wspomagali się o tej porze roku ziołowymi dopalaczami. Tak tak, to były najwyższej klasy dopalacze Dowiedz się więcej…

Mudry – piękne gesty

W związku z nadchodzącym porządkiem świata, w którym tylko tabletka – ta sporządzona przez miłościwie panującą Panią Farmację – i ewentualnie sprzęt za ciężkie pieniądze może nam przywrócić zdrowie, podaję tricki z domowej, starożytnej, zakurzonej apteczki, czyli mudry. Nie odradzam łykania tabletek, a jedynie dodaję pomysły na radzenie sobie z Dowiedz się więcej…