Ostatnimi czasy z upodobaniem nazywa się wszelkie techniki rozwoju osobistego „duchowymi”, mimo iż dotyczą one umysłu. Długo nie zauważano tego niewidzialnego bytu, ale w końcu postawiono go na piedestale. Umysł w rozumieniu mistrzów mentalnego doskonalenia jest czymś niemalże boskim, zdolnym przekraczać wszelkie bariery. Cóż, nie mamy podstaw, by stawiać umysł ponad materią. 

Według filozofii sankhja – omówionej pokrótce w Bhagawadgicie, klasyku myśli indyjskiej –  umysł jest tylko jednym z ośmiu elementów materii. 

Ziemia, woda, ogień, powietrze, eter, umysł, inteligencja i fałszywe ego – wszystkie są moimi oddzielonymi energiami materialnymi. 

Bhagawadgita 7.4. 

Umysł nie stoi ponad materią. Jest energią fizyczną, materialną, tylko o bardziej subtelnych właściwościach, których zmierzenie nie jest możliwe obecnie znanymi urządzeniami.  Można wykonać pomiar jego funkcji, symptomów, wpływu na ciało, a nawet na obiekty fizyczne oddalone od ciała. Zaobserwowanie umysłu jako takiego jest niemożliwe, ponieważ jest on jednym z trzech subtelnych, niepostrzegalnych zmysłowo elementów materii. Oprócz umysłu owymi elementami są inteligencja i fałszywe ego. 

Pięć podstawowych elementów: ziemia, ogień, woda, powietrze i eter stanowią czynniki budujące materię, zaś trzy wspomniane powyżej, jako elementy nie fizykalne, nie wchodzą w zakres zainteresowania fizyków. Badania nad umysłem należą w ich mniemaniu do sfery ezoteryki i jako takie nie zasługują na uwagę.  

Dzięki przekroczeniu norm twardej nauki, zauważono energię umysłu, a ściślej – funkcje i symptomy jego działania. Entuzjaści tych pionierskich odkryć zaczęli przypisywać umysłowi duchowe właściwości, mimo iż nie znali wszystkich prawidłowości rządzących umysłem, nie wiedzieli, jak jest skonstruowany i jakie są jego możliwości. 

Co było pierwsze – jajko czy kura? 

Błędnym założeniem współczesnych naukowców jest stwierdzenie, że materia tworzy umysł. Po pierwsze umysł sam jest materią, tyle że dużo bardziej subtelną niż ciało, a po drugie – umysł poprzedza i stwarza materię wulgarną, fizyczną. 

 Można powiedzieć, że umysł jest niematerialny tylko w tym sensie, że nie ma cech typowych dla znanej nam materii. Jest cały pewną formą stale poruszającej się energii, której nie możemy zaobserwować bezpośrednio, ale pośrednio, poprzez jej działanie.  

Według wedanty umysł stanowi część osobowości materialnej, a nie duchowej. Nie oznacza to, że jest nieważny. Nasze ciało fizyczne tworzy naszą osobowość zewnętrzną, a umysł (złożony jeszcze z inteligencji i fałszywego ego) tworzą naszą osobowość wewnętrzną. Ciało fizyczne i umysł są zmienne, a ich możliwości, w porównaniu z duchowymi, ograniczone.  

Umysł jest potężniejszy niż ciało, ale to duch, nasza Jaźń jest potężniejszy niż umysł i to ona jest pierwotna wobec umysłu.  

Gdzie jest umysł? 

Kwestia jego umiejscowienia jest bardziej skomplikowana. Po pierwsze umysł i ciało mentalne (sanskr. wigjana kosza) jest elementem, który zajmuje znacznie większą przestrzeń niż ciało fizyczne, a nawet energetyczne. W istocie to ciało fizyczne zanurzone jest w umyśle, a nie odwrotnie. Mało tego – energia umysłu ma mniejszy zasięg energetyczny od energii inteligencji, a ta z kolei ma zasięg mniejszy od energii fałszywego ego. Pole energetyczne umysłu nie jest zlokalizowane w mózgu tylko w całym ciele, a nawet wokół ciała. Ciało fizyczne jest skoncentrowaną formą umysłu, energii pola „wigjany”, które stwarza pasujące do niego pod każdym względem ciało fizyczne. Ciało, z którym się utożsamisza jest „wulgarną”, postrzegalną kopią tego, co zostało zapisane w subtelnym polu ciała mentalnego jednostki. Energia umysłu nie znajduje się gdzieś w ciele, ale ciało znajduje się w energii umysłu, dlatego trudno jest podać jego właściwą i jedyną lokalizację. 

Chcąc zrozumieć, gdzie znajduje się umysł jesteśmy skazani na informacje płynące z wed, które jednoznacznie lokalizują go w okolicy serca. Jest to główna siedziba serca, przez którą dusza kontaktuje się z umysłem. 

 

A mózg? Przecież naukowcy znajdują dużo dowodów na obecność jakiegoś operatora w mózgu.  Badacze mózgu stworzyli cały arsenał pojęć, które traktują mózg i umysł jako jeden byt, gdy tymczasem umysł jest czymś więcej niż zwoje w naszych głowach. 

W mózgu widać wyraźne symptomy działania umysłu, ale w czasie czuwania, działania i rozmyślania.  Czas czuwania wzmaga działanie inteligencji – buddhi. W głębokiej medytacji i we śnie inteligencja jako dowodząca funkcja umysłu schodzi na plan dalszy i największą rolę przejmuje manas przy współudziale ćitta, czyli podświadomości. We śnie odpoczywa inteligencja, ale nie umysł jako taki, który przebywając znów w okolicy serca, czyli też w okolicy duszy. Faza głębokiego snu jest też odpoczynkiem dla całego umysłu, który nabiera energii łącząc się ze swoim największym źródłem – z aspektem Boga, – Mahawisznu. 

Tylko ten jeden stan snu głębokiego, w którym umysł zanurza się w duchowym elemencie mahattattvy, czegoś w rodzaju duchowego oceanu, z którego pochodzi, zapewnia umysłowi chwilowy relaks i bezruch. Osoby pozbawione tej fazy snu, lub te niepotrafiące poddać się bardzo głębokiej medytacji, czują się niezwykle wyczerpane nie z powodu zmęczenia ciała, ale umysłu. Istnieją wprawdzie możliwości wykorzystania funkcji ciągłej aktywności umysłu tak, aby jego poruszenia były dla nas korzystne i uspokajające, ale nie wiedząc o tym, nie skorzystamy z tej możliwości.  

Główna siedziba umysłu – serce – jest nie tylko miejscem spoczynku umysłu, ale też miejscem kontaktu z nami samymi z Jaźnią i z Jaźnią  Najwyższą, z Paramatmą. 

Mózg jako taki, jeśli już mielibyśmy go jakoś przypasować do umysłu, jest siedzibą umysłu z dominującą funkcją inteligencji. Zwróć uwagę, że kiedy o czymś rozmyślasz to twój wewnętrzny zmysł wzroku kieruje się do wewnątrz głowy w okolice trzeciego oka, zwanego miejscem piątej czakry – Ajna.  To, co postrzegamy jako funkcjonowanie „mózgu” jest tylko odbiciem tego, co w energii umysłu, a konkretnie jego cześci zwanej „inteligencją” dzieje się naprawdę.  

Urządzenia medyczne badają aktywność mózgu (np. encefalograf, tomograf komputerowy), ale nie inteligencję. Niemniej jednak badając mózg możemy po części zrozumieć, jakimi szlakami energetycznymi podąża inteligencja. 

Umysł, rozumiany tutaj jako podświadomość, czyli to co w Wedancie jest rozpatrywane jako cały podświadomy zestaw operacyjny „manas”, ma swoją główną siedzibę, podczas snu i stanu wyciszenia, nie w mózgu, ale w sercu, tyle że, znowu – nie w narządzie tłoczącym krew tylko w sercu energetycznym. Do powszechnego obiegu weszło ostatnio pojęcie „przestrzeń serca” lub „pole serca”. Być może jest to dobre określenie na miejsce, gdzie znajduje się centrum umysłu. Nie jest to mózg, tylko okolica serca. Energetyczne serce jest też siedzibą naszej prawdziwej Jaźni, nas samych. Kiedy wskazujemy na siebie jako na „ja” lub przysięgamy, że coś zrobimy, to kładziemy rękę na sercu, a nie na głowie. To podświadome lokalizowanie siebie w sercu nie jest błędne ani przypadkowe, ale wypływa z najgłębszych zakamarków naszej duszy. Duszy, o której istnieniu zapomnieliśmy, a bez której to, co uważamy za „ja”, czyli ciało fizyczne i umysł, nie mogą funkcjonować. 

Umysł jest materią, choć bardzo subtelną i za sprawą jego funkcji ahankray, która każe nam się utożsamiać z ciałem fizycznym ale też subtelnym – psychicznym, uważamy, że pragnienia ciała i umysłu są pragnieniem duszy. Tymczasem umysł i zmysły swoją energię życia czerpią z duszy a nie odwrotnie. Wiele z naszych “życiowych” potrzeb wcale nie jest konieczna do zaspokojenia w sposób, w jaki dyktują nam umysł i zmysły.  

To, co teraz napisałam wydaje się mało przydatne dla kogoś, kto nigdy nie zastanwiał się nad faktem, czy „ja”, moja prawdziwa świadomość jest czymś różnym od ciała i od umysłu. A jeśli jest, to jak to się przekłada na moją tożsamość, wartości, którymi się kieruję i na moją skuteczność działania w tym świecie. Wbrew pozorom to, co teraz wydaje się mało istotne ma przełożenie na jakość Twojego życia. Ale o tym, jakie możliwości ma umysł i Ty, który nim dysponujesz, napiszę następnym razem.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane Posty

Umysł

Czego sobie życzymy?

Jak się czujecie dzisiaj podliczając wydarzenia minionego roku 2020? Czy macie wrażenie, że wiele rzeczy wymknęło się spod kontroli? Chcieliśmy wyjechać na urlop, ale się nie dało. Chcieliśmy wyjść na trawkę, ale zagrozili mandatem. Chcieliśmy Czytaj więcej…

Umysł

Czy podświadomość ciągnie mnie w krzaki?

Czasami coś sobie postanowimy i chcemy się tego trzymać. Np. od Nowego Roku będziemy ćwiczyć. Mijają dwa miesiące i jak na razie to naszym największym ćwiczeniem była gimnastyka palców rozpakowujących cukierki z papierków, ale i Czytaj więcej…

Umysł

Nie każda wiara czyni cuda

Jak to jest z marzeniami? Warto marzyć, tworzyć cele, zamierzać? Ależ oczywiście, że warto a nawet trzeba, tyle tylko, że ich spełnienie będzie wprost proporcjonalne do naszej pewności. A jak mieć pewność? Pewność, inaczej mocna Czytaj więcej…