Czy zdarzyło ci się kiedyś wstać rano, czegoś zapragnąć i to po prostu mieć? Powiedzmy zachciało ci się pysznego śniadanka i spaceru brzegiem pięknego jeziora, a może nawet kąpieli w nim i bum! natychmiast pojawiło się śniadanko, a zaraz potem jakaś niewidzialna siła przeniosła cię nad jezioro i powlokła jego brzegiem po czym  zanurzyła w krystalicznie czystej wodzie bez żadnego wysiłku z twojej strony? Nie, logika podpowiada nam, że po pojawieniu się pragnienia czeka nas cała masa czynności – wykonanie planu i wzięcie się do roboty. I żadne prawo przyciągania nie zwalnia nas od wstania z kanapy.

„Eeeee…”- powiesz -” tak to i ja bez tego prawa potrafię”. Co to za magiczny sposób na życie, który niczym nie odbiega od dotychczas mi znanego? A jednak jest różnica pomiędzy działaniem z punktu, z którego zwykle działamy, a z poziomu inspiracji. Jeśli chcesz zrozumieć tę różnicę to pokażę ci ją posługując się wyjaśnieniem działania komputera kwantowego, dla którego nic nie jest już tylko 0 albo 1. Według niego świat jest bardzo zaludniony pomiędzy tymi wartościami.  W obecnie istniejącym, zrozumiałym i prostym systemie zero – jedynkowym, w którym wartość jest albo jej nie ma wszystko jest jasne. Jak to określić dosadnie – albo kobieta jest w ciąży albo nie. Nie można być w ciąży tak trochę. Ale według komputera kwantowego można. Według niego  wartość jest 1 czy 0 z pozoru ta sama, a jednak całkiem inna. I bardzo cię proszę, abyś pozostał teraz przy fragmencie opisującym coś tak niesłychanie skomplikowanego jak kubity i bity, bo to, co tam opisuję ma znaczenie w zrozumieniu reszty. Wierz mi, że przedstawiam tylko treść najbardziej konieczną. Całą resztę, którą przyswoiłam czytając jakieś zaszyfrowane  teksty, kłócąc się z własnym synem fizykiem (kwantowym zresztą) i informatykiem pominę, bo upały nie sprzyjają lekcjom z przedmiotów ścisłych.

Podstawowymi elementami budowy kwantowego komputera są kwantowe bramki logiczne. Kwantowy bit, tzw. kubit zgodnie z prawami mikroświata nie będzie miał ustalonej wartości 1 lub 0, tak jak bit w standardowym komputerze.W trakcie obliczeń znajduje się w stanie pośrednim, czyli mówiąc prosto – kubit stanowi wiele możliwości pozycji pomiędzy 0 i 1 i  tym samym niesie w sobie naraz więcej informacji niż zero – jedynkowy bit.

 To u góry na obrazku to kubit. Jak widać nic prostego jak: jest albo nie ma, plus czy minus, prawda czy fałsz, jak to było w przypadku jednostki informacyjnej zwanej bitem. Kubitami są cząstki elementarne np. elektrony czy fotony. Obliczenia na tego typu niepewnych jednostkach informacji są niemożliwe do wykonania i do zauważenia w komputerze klasycznym. Klasyczne komputery  przeprowadzają obliczenia w kodzie binarnym wykorzystując zjawisko przewodzenia prądu elektrycznego. Prąd przepływa albo nie przepływa — to dwa stany: 1 albo 0. O ile w klasycznym komputerze bit przechowuje jedną z dwóch wartości, dwa bity przechowują jedną z czterech wartości itd., dwa kubity przechowują nie jedną, a cztery wartości jednocześnie, 4 kubity 256 wartości a 16 kubitów może przechowywać 65536 wartości, czyli przy każdym kubicie jest znacznie więcej możliwości.

Jeśli chcesz wiedzieć jaką wartość niesie parę sztuk kubitów to nie dasz rady sprawdzić ich w zwykłym komputerze opartym na tranzystorach. Musisz je przepuścić przez bramki logiczne, które w różny sposób odczytują wchodzące przez nie sygnały. Są bramki, które np. odwracają(negują) sygnał wejściowy, czyli np. zamieniają wejściowy sygnał „1” w „0” i odwrotnie, jak to robi bramka NOT. Ale co by to była za prosta sprawa, gdyby ukryte informacje można było odczytać zawsze w tak prosty sposób – odwrócić i już mamy. Są różne bramki, z których każda inaczej wpuszcza i inaczej wypuszcza sygnał, przez co na wyjściu mamy właściwie obliczoną wartość „0” lub”1″. Dzięki przepuszczeniu każdego sygnału przez te bramki jak np. AND, NAND, EXOR, OR, NOR  mamy na końcu coś co może być 0, 1, albo w 69% jedynką, albo w 45% zerem. A więc umówmy się – odkąd weszliśmy na taki pułap obliczeń zero już nigdy nie będzie tylko zerem, a jedynka zwykłą jedynką. Buuu! A kiedyś było tak pięknie! Tylko rzetelnie zmontowany komputer będzie w stanie dokonać bardzo szybko obliczeń, które zwykły komputer liczyłby do końca świata, czyli według zwolenników apokalipsy, całkiem krótko(:

Wiemy już jak komputer kwantowy ma działać. Opracował je w latach 80. David Deutsch. Mamy też opracowany algorytm służący do rozkładania bardzo dużych liczb na iloczyny pierwsze, opracowany przez Petera Shora. Istnieją już też pierwsze kwantowe bramki, a nawet pierwszy “kwantowy komputer”, czyli  300-kubitowy układ nadprzewodnikowy firmy D – Wave. Jednak nawet ten komputer nie jest jeszcze prawdziwie kwantowy, ponieważ nie potrafi utrzymać stabilnie wartości kubitów. Póki co kubity szybko i w niekontrolowany sposób zmieniają swoje wartości a naukowcy głowią się, jak je utrzymać we względnie normalnych warunkach w temperaturze bliskiej pokojowej a nie przy minus 269 stopni C.

To tyle z naukowych wywodów. Podałam tylko skrót najmniejszy jaki potrafiłam, żeby zobrazować pewne zjawisko – zapis i odczyt jednej najmniejszej (przynajmniej na razie) jednostki informacji jest zupełnie inny w świecie bitów, a zupełnie inny w świecie kubitów. W tym pierwszym systemie liczenia jest coś albo tego nie ma. Koniec i kropka. W tym systemie będziemy się kłócić do śmierci, że jeśli ja mam rację to ty jej nie masz.Tymczasem patrząc kwantowo…może być tak, że racja jest i owszem, ale tak jakoby  jej wcale nie było, cytując słowa Jana Kochanowskiego.

Czyli  jeśli prawo przyciągania głosi, że działać i tak musisz  to na pozór niczym się to nie różni od dotychczasowych haseł typu: “do roboty, kolego, do roboty!” 

Ale informacja ta różni się tak, jak praca w kopalni może się różnić od przyjemnej pracy w ogródku. I tu praca i tu praca, ale jedna jest z konieczności, wbrew własnym pasjom, w ciężkich warunkach, a druga jest z przyjemności, w zgodzie z nastrojem i w przyjemnych warunkach przyrody. Pierwsza wynika z działania po uwzględnieniu niewielu, bardzo ograniczonych danych, a druga po zaprzęgnięciu do liczenia olbrzymiego kosmicznego komputera, który może obliczyć więcej. Jak już odkryjesz czego chcesz i jak bardzo chcesz, oraz wyliczysz wszelkie dane zakłócające pragnienie, czyli wyliczysz w ilu procentach twoja jedynka jest jedynką, a w ilu zerem to albo ruszysz do działania jak taran i cały wszechświat będzie cię w tym wspierał podrzucając jak najlepsze możliwości, albo wymyślisz coś, czego pragniesz bardziej.

 Odpowiadając na pytanie – czym różni się  prawo przyciągania od zwykłego działania powiem – z pozoru niczym. I tu 1 i 0 i tu. Ale działając z poziomu inspiracji i –  powołując się na myślenie w kubitach a nie bitach – roboty jest niesłychanie mało. To już nie jest kwestia typu jest prąd czy go nie ma. To nie jest odpowiedź 1 albo 0, przy czym 0 wyklucza 1. Otóż ta jedynka może być bardzo bliska zeru, albo jedynce. I masz pojęcie ile takich sygnałów musisz obliczyć i sprawdzić, żeby dowiedzieć się prawdy o o twoich ukrytych, podświadomych „ale”? Żeby działać już z entuzjazmem i w magiczny sposób trzeba najpierw wyeliminować wszelkie wątpliwości, szumy pola elektromagnetycznego, schłodzić się do temperatury – 269 stopni C i uzyskać właściwe dane. No i wtedy podświadomość już nie stoi nam na przeszkodzie tylko wypluwa wynik. Jak na razie istnieje wiele żmudnych i czasochłonnych sposobów na radzenie sobie z obliczaniem naszych podświadomych programów, a i one są zbyt okrojone.

 Można inaczej? Tego już nie da się wytłumaczyć tak pisemnie. Tzn. wszystko się da, ale pewne rzeczy lepiej wyjaśnić na żywo. Nie wszystkie interesy załatwia się mailem i nie wszystko trafia do serca przez internet. Ja tu sobie na stronie gadu gadu, a pytania od was się mnożą.  Mamy powód, żeby się spotkać i poćwiczyć, jak te kwantowe obliczenia przekładają się na coś takiego jak codzienne życie. Proponuję spotkanie we wrześniu we Wrocławiu. Więcej o wydarzeniu – za darmo! – znajdziesz na Facebooku. Po prostu przeczytaj, oblicz (nie ma co za długo liczyć, skoro jest gratis) i przyjdź!

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane Posty

Sukces w życiu

Dźwięk uwalniający umysł – mantra

Żyjemy w czasach, w których niedawne mity i bajki stają się sensacjami z pierwszych stron gazet. Chociaż może jeszcze nie wszystkie  naraz. Większość z nas musi sobie stopniować wrażenia, więc odkrycia, o których dzisiaj opowiem Czytaj więcej…

Sukces w życiu

Zatańcz w zgodzie z życiem

Jestem bardzo ciekawa, jak reagujesz na naukowy żargon wplątany w teksty o uzdrawianiu życia. Wiele osób dostaje wręcz wysypki na samo używanie pojęcia „kwantowy” w kontekście przywracania natychmiastowej koherencji…no właśnie koherencji. Z tym słówkiem też  się pewnie Czytaj więcej…

Sukces w życiu

Natura nie znosi próżni

„Uwierzcie a będzie wam dane!”.W tej właśnie kolejności. Czyli najpierw uwaga w stronę tego, czego się pragnie, a dopiero potem jest nam to dane. Komu dane, temu dane. Wielu z nas nie jest w stanie Czytaj więcej…