Dawno dawno temu, konkretnie 5200 lat temu  w Hastinapurze (obecnie New Dehli), żyli niezwykle pobożni i niepobożni królowie zwani Pandawami i Kaurawami.Samo  tak dokładne uściślenie czasu i miejsca akcji uważam za niezwykle ważne dla podkreślenia autoryzacji historii, która opisana jest w najstarszym  i najdłuższym eposie świata (drugiego obok  Ramajany) w Mahabharacie, napisanego ponad 5000 lat temu w sanskrycie.  Czyli to nie jest bajeczka, a wycinek z historii.

Nasi pobożni i bohaterscy królowie, pięciu wspaniałych synów  Pandu kierowało się  w życiu zasadami niezwykłej moralności i etykietą, którą dzisiaj trenerzy sukcesu nazywają „wygrana – wygrana”. Natomiast ich kuzyni, zwani Kaurawami i dowodzeni przez  walecznego, skutecznego, aczkolwiek niezwykle zawziętego Durjodhanę, kierowało się zasadami, które  tak dobrze znamy jako „ wygrana – przegrana”.

Kaurawowie i Pandawowie spędzili lata swojej młodości razem w pałacu króla Dritarasztry i razem przechodzili przeszkolenie na dobrych władców pod okiem najlepszych ówczesnych braminów (nauczycieli), takich jak Drona czy Biszma. Pewnego dnia  owi nauczyciele  wpadli na pomysł zrobienia małych egzaminów testujących  skuteczność ekonomiczną książąt.

Dali dwóm drużynom (Kaurawom i Pandawom) po złotej monecie z zadaniem spożytkowania jej w taki sposób, aby pałac, w którym mieszkają chłopcy był wypełniony po brzegi tym, co zdołają za nią kupić.

Uważam, że takim testom z ekonomii powinni być poddawani dzisiejszy zarządzający.

Jak do zadania wzięła się drużyna Kaurawów? Trochę tak, jak niektórzy Polacy (nie obrażając niektórych Polaków), czyli najpierw się mocno zirytowała i zaczęła ostro krytykować głupich nauczycieli, dających głupie i niewykonalne zadania. Po straceniu mnóstwa czasu na kłótnie i narzekania, książęta ostatecznie wzięli się do roboty i zakupili tony słomy, którą wypełnili po sufity swój pałac.

Tymczasem pięciu synów Pandu, którzy darzyli się wzajemnym szacunkiem i docenieniem nie traciło czasu na spory, a jedynie na wymianę pomysłów, z założeniem, że nie ma możliwości, aby to zadanie było niewykonalne. Skoro dostali coś tak dziwnego do zrobienia, to zadaniem ich jako przyszłych zarządców jest wymyślić, jak tego dokonać. Pytanie nie brzmi więc „ czy to się da zrobić?”, ale „ jak to zrobić?”

W ich głowach nawet na minutę nie  powstała myśl, że coś jest niemożliwe, że to się nie da, i co najważniejsze – że ich nauczyciele to głupcy.

Trzy podstawowe prawa

  1. Wszystko jest możliwe
  2. Docenienie, akceptacja tego co jest
  3. Nietracenie czasu na krytykę i narzekanie

są trzema głównymi wykładnikami sukcesu dla przyszłych króli (dzisiaj modne słowo –  liderów).

Bo nam chodzi o pozycję króla, prawda? Nie musimy mieć królestwa, wystarczy, że w swojej głowie umocnimy te królewskie zasady, a wszystko inne się już potoczy.

Pięciu Pandawów zakupiło na rynku mnóstwo lampek, kadzidełek i kwiatów i tym wypełnili swoje komnaty.

Choć nauczyciele byli pierwotnie przekonani, że Kaurawowie wspaniale wypełnili zadanie, to widok rozjaśnionych światłem i dobrą atmosferą sal pałacowych u Pandawów wzbudził ich zdumienie i rozświetlił umysły. Właśnie o takie podejście do zadania  im chodziło i to Pandawowie ostatecznie zwyciężyli w konkursie pt: „Obfitość”.

Cóż,  nasze podejście do życia i jego wyzwań są bardzo odmienne.

Wystarczy przeczytać, obejrzeć codzienne wiadomości ze świata i umocnić się w przekonaniu Kaurawów, że:

  1. Wszystko jest takie trudne, a nawet niemożliwe do zrobienia
  2. Mamy tak mało i jest bardzo źle, więc mamy prawo do złości
  3. Kto jest temu winien i dlaczego przytrafiło się to właśnie nam?

Najczęściej sami pchamy w swoje głowy tony zbędnego siana, destruktywnych myśli i emocji, a potem dziwimy się, jak bardzo nam ciemno i byle jako.

Kategorie: Umysł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane Posty

Umysł

Głową w dół

Moje dzieci, skądinąd dorosłe, słyszą nietoperze. Netopyrki, po czesku. Czeski jest fajniejszy od łaciny, dlatego podaję po czesku. Podobno słychać je już tuż po zmierzchu i tam gdzie mieszkam lata ich całkiem sporo, bynajmniej nie Czytaj więcej…

Umysł

Światy równoległe

Jakiś czas temu mój osobisty brat postanowił zbudować sobie porządną bibliotekę zdolną pomieścić i utrzymać jego ogromny księgozbiór. W tym celu zatrudnił stolarza, który z solidnych, dębowych desek miał mu zmontować regały. Pierwszego dnia z Czytaj więcej…

Umysł

Nie wszystko naraz

Dzisiaj będzie o jedzeniu i transie. Albo o transie i o jedzeniu przy okazji. O hipnozie pisałam już jakiś czas temu więc, żeby się przekonać, że w transie jesteśmy prawie cały czas, sprawdź, czym jest Czytaj więcej…